Higiena umysłu

Z Ekopedia
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Temat ten jest bardzo często pomijany w trakcie podstawowej nauki samodzielnego myślenia. Oczywiście, w co po niektórych rodzinach uczy się racjonalnego myślenia, analizowania wiadomości i odróżniania prawdy od fikcji. Natomiast higiena umysłu, która wychodzi krok dalej, nie jest już tak popularna w przepełnionym informacjami świecie.

Dla młodego człowieka świat ma niewiele barier: wiedza jest darmowa, tysiące informacji, miliony stron www, jednym słowem więcej, niż ktokolwiek dałby radę ogarnąć umysłem. Wiedza stała się “tania” - ale niestety wraz z deflacją wiedzy, zmalała również jej jakość.

Dawniej wiedza była bardzo często powiązana z mądrością. Młodzi ludzie chcący zdobyć wiedzę rozwijali się kulturowo, zdobywali ogładę, roztropność i doświadczenie, tak więc wraz z posiadaniem wiedzy otrzymywali Mądrość - bezcenną i rzadką - zwłaszcza obecnie. Osoba która zdobywała wiedzę stanowiła elitę danego narodu, w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa. Osoby wykształcone często radykalnie wpływały na społeczeństwo - bo mieli mądrość, pewność i pragnienie zmian.

Obecnie wiedzy jest więcej, a mądrości mniej. Jest więcej wykształconych ludzi, ale brakuje rozsądnych i twórczych jednostek, których wpływu nie da się przecenić. Zamiast tego coraz to więcej osób poprzestaje na taniej i łatwo dostępnej wiedzy, którą można dostać za darmo. Wierzę, że skoro jesteś na tej stronie to w jakimś stopniu zbliżasz się do pozycji tej mądrej, szlachetnej osoby, której obecność jest zauważalna. Chciałbym podzielić się z Tobą jedną bardzo ważną wskazówką, która odróżnia osoby “zaledwie wykształcone” od prawdziwie mądrych.

Mądrzy ludzie sami decydują co chcą wpuszczać do swojego umysłu - to jest najważniejsza reguła tego tekstu. Nie jest oczywiście prawdą, że każdą myśl czy informację można zablokować. Jednak na drodze do mądrości umiejętność wyboru informacji zanim się z nimi zapozna jest niezbędna.

Jesteśmy bombardowani wzorcami zachowań i modelami życia, ciekawostkami i po prostu informacjami. Większość z nich jest kreowana przez firmy - zachęca więc do konsumpcji. Inne są lansowane przez grupy społeczne - co jest rozsądniejsze, ale nie powinno być przyjmowane bezkrytycznie. Natomiast wszystkie trafiają do naszych głów. Ktoś powie - no dobrze ale nie można być przecież ignorantem…. Oczywiście! Należy mieć choćby powierzchowne rozeznanie w otaczającym nas świecie, znać podstawy na możliwie jak najwięcej życiowych tematów. Lecz wpompowanie w swój umysł tysięcy informacji nie stanowi o mądrości osoby.

Należy pamiętać o podstawowej zasadzie naszego umysłu: przyjmuje on wszystko, co jest w zasięgu jego percepcji, nawet jeśli nie słuchamy świadomie tego co leci we włączonym telewizorze, to nasz umysł to wychwytuje i przetrawia wszystko, nawet jeśli nie zgadzasz się z poglądami, prezentowanymi w jakimś programie, Twój mózg jak gąbka wchłonie wszystko i zapamięta. Każda treść którą wchłania ma na nas jakiś wpływ, i tak proces się zapętla.

Chłonąc treść z czasem będziemy do niej przyciągani, zaczniemy więc częściej ją chłonąć i tak w kółko… wystarczy spojrzeć na osoby zafascynowane telenowelami, żyjące nimi, lub na wciąż narzekających ludzi, którzy z zamiłowaniem biorą to, czym karmią ich media. Zamiast radości widać w ich słowach zniechęcenie, zamiast entuzjazmu wycieka z nich gorycz. Przyczyny takich postaw doszukiwałbym się właśnie w tym, co dane osoby dopuszczają do siebie.

Nawet jeśli nie zgadzasz się z np. postawą narzekania, to chłonąc gorycz odpowiednio długo, samemu zgorzkniejesz. Jak roślina, która trzymana odpowiednio długo w zabarwionej wodzie nabierze innego koloru. I nie ma tu znaczenia wiek, rozsądek czy doświadczenia. Naszą naturą jest dostosowywanie się do tego co nas otacza, ten, kto otacza się przestępcami łatwiej zostanie kryminalistą, tak jak osoba czytająca romanse stanie się bardziej emocjonalna (niekoniecznie pozytywnie). Pilnujmy więc jakie wybieramy otoczenie, i naśladujmy nasze ideały zamiast upodabniać się do wzorców które “ot tak” trafiają w nasze serce.

Jak to zrobić? To proste! Po prostu świadomie wybieraj to czego słuchasz - jeśli nie zgadzasz się z opiniami “ekspertów”- którzy szerzą panikę na temat np. zdrowia - to nie słuchaj ich wcale, byś i na Ciebie ta panika nie przeszła. Jeśli dołują cię wiadomości z polityki, to nie oglądaj wiadomości! Samemu wybieraj te artykuły które chcesz przeczytać.

Najlepszym przyjacielem może być Internet - gdzie sami decydujemy na jakie strony wchodzić i jakie materiały czytać, największym wrogiem- telewizja, gdzie ktoś wybiera te treści za nas, i wybiera zwykle nie to, co wartościowe, tylko właśnie chłam, krew, zło, niepotrzebne sensacje. Ja osobiście wolę chłonąć dobro, radość i entuzjazm, pomysły jak pomagać innym. Im więcej chłonę dobrych rzeczy, tym więcej pozytywnej “treści” jest we mnie, i tym więcej dobrych rzeczy mogę podarować innym. Spróbuj, zmień swoje otoczenie, “zacznij pić czystą wodę”, a zobaczysz konkretne zmiany w jakości swojego życia.

Osobiste
Przestrzenie nazw
Warianty
Działania
Nawigacja
Narzędzia